"Oskarżony może czuć się właściwie bezkarny". RPD interweniuje

Dodano:
Monika Horna-Cieślak Źródło: PAP / Marcin Obara
"Po tym wyroku oskarżony może czuć się właściwie bezkarny. Człowiek, który wykorzystywał seksualnie małoletnie, tak naprawdę nie pójdzie do zakładu karnego nawet na jeden dzień" – wskazała Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. Odniosła się w ten sposób do wyroku w sprawie wykorzystania seksualnego dzieci. Zapowiedziała działania prawne.

Rzecznik Praw Dziecka skierowała do prokuratora generalnego Waldemara Żurka prośbę o rozważenie wniesienia kasacji nadzwyczajnej w sprawie – jak oceniła – rażąco łagodnej kary za wykorzystanie seksualne dzieci. Monika Horna-Cieślak wskazała, że kara wymierzona oskarżonemu przez sąd rejonowy, a następnie utrzymana w mocy przez sąd okręgowy, jest niewspółmierna do wagi popełnionych czynów.

Oskarżony został uznany za winnego wielokrotnego dopuszczania się czynności seksualnych wobec dwóch dziewczynek poniżej 15. roku życia – córki oraz pasierbicy. Jak ustalono, przez długi czas dopuszczał się m.in. dotykania narządów płciowych dzieci, wykorzystując ich zależność, zaufanie i bezradność.

Mimo powagi czynów sąd wymierzył oskarżonemu karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności oraz dwóch lat ograniczenia wolności, polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cel społeczny w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Kara ta jest niższa niż ustawowe minimum przewidziane w art. 200 ust. 1 Kodeksu karnego, które wynosi od dwóch do 15 lat pozbawienia wolności. Sąd orzekł również obowiązek zapłaty na rzecz pokrzywdzonych po 5 tys. zł tytułem częściowego zadośćuczynienia oraz zakaz zbliżania się do nich.

"Oskarżony może czuć się bezkarny"

RPD podkreśliła, że tak łagodna kara stoi w sprzeczności z wysokim stopniem winy oraz społeczną szkodliwością czynów, a także z celami, jakie powinna spełniać kara. Wskazała również na opinie biegłych psychologów, które potwierdzają poważne konsekwencje psychiczne dla dzieci, takie jak lęk, wycofanie, utrata zaufania do dorosłych czy zachwianie poczucia bezpieczeństwa. Skutki te – jak zaznaczyła – mogą wpływać na ich dorosłe życie.

"Po tym wyroku oskarżony może czuć się właściwie bezkarny" – podkreśliła Monika Horna-Cieślak, dodając, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż kara zostanie wykonana w systemie dozoru elektronicznego.

W ocenie Rzecznik wyrok nie spełnia funkcji prewencyjnej, nie zapewnia ochrony dzieci i może być odczytywany jako przyzwolenie na krzywdzenie małoletnich. Zaznaczyła, że w obecnym stanie prawnym jedynie prokurator generalny może wnieść kasację opartą na zarzucie niewspółmierności kary, który w tej sprawie – jej zdaniem – jest w pełni uzasadniony.

Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...